1(30)/2007

Spis treści:


Wstęp

Nobel 2007 w dziedzinie ekonomii za zbudowanie podstaw teorii projektowania mechanizmów

Polska członkiem strefy Schengen

Indeksowanie sposobem na skuteczne zarządzanie informacją

360 Search - Centralna Wyszukiwarka

Sto lat temu...


Konferencje:

Książka i jej czytelnik - dokąd zmierzamy

Partnerzy Bibliotek

Uwagi na marginesie IX Krajowego Forum Informacji Naukowej i Technicznej (Zakopane, 25-28 września 2007 r.)

Stan i perspektywy stosunków polsko-niemieckich - 2007

Europa bez granic - szkolenie dla pracowników bibliotek województwa małopolskiego


Staże zawodowe:

W Bibliotece Głównej Uniwersytetu Gdańskiego

W Bibliotece Jagiellońskiej


Nowości:

Nowe czasopisma w zbiorach Biblioteki

Najnowsze publikacje w zbiorach Centrum Dokumentacji Europejskiej

Nowości Biblioteki Depozytowej Banku Światowego

Nowości Biblioteki Depozytowej EBOR

Nowości Biblioteki Depozytowej IMF


Z prac Rady Wykonawczej Konferencji Dyrektorów Bibliotek Szkół Wyższych (KDBSW)

Czy wiesz, że...

Wyciągnięte z sieci

Stan i perspektywy stosunków polsko-niemieckich - 2007. Sprawozdanie z konwersatorium

5 października 2007 r. w sali konferencyjnej Fundacji "Centrum Prasowe dla Krajów Europy Środkowo-Wschodniej", w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. M. Wańkowicza w Warszawie odbyło się konwersatorium Stan i perspektywy stosunków polsko-niemieckich - 2007. Jego głównymi uczestnikami mieli być Marek Cichocki (dyrektor programowy Centrum Europejskiego Natolin i doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego), Irena Lipowicz (profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego), Adam Daniel Rotfeld (profesor, były minister spraw zagranicznych RP) oraz Adam Krzemiński (komentator redakcji tygodnika "Polityka"). Okazało się jednak w ostatniej chwili, że red. Krzemiński nie będzie mógł się pojawić, a dr Cichocki musiał wyjść przed zakończeniem spotkania. Mimo to, było ono interesujące. Rolę prowadzącego dyskusję wziął na siebie prof. Rotfeld, a z powodu częściowej absencji dra Cichockiego najwięcej czasu na wypowiedź miała prof. Lipowicz.

Ocena stosunków polsko-niemieckich według A.D. Rotfelda oraz I. Lipowicz była mniej więcej podobna. W największym skrócie ich zdaniem nastąpiło bardzo duże i niepotrzebne pogorszenie tych relacji za sprawą polityki prowadzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. W opozycji do nich przedstawiał swój pogląd M. Cichocki.

Prof. Rotfeld przypomniał że Niemcy przez długi czas były potęgą gospodarczą, ale dyplomatycznie znaczyły bardzo niewiele, dopiero tak naprawdę w ostatnich latach, po zjednoczeniu rozpoczęła się prawdziwie suwerenna polityka zagraniczna Niemiec. W jego opinii zdecydowana część elity w Niemczech jest zainteresowana normalizacją stosunków z Polską, natomiast w Polsce sytuacja przedstawia się dokładnie odwrotnie. Prof. Rotfeld stwierdził, że „polityka historyczna” czyli instrumentalizacja historii to zły pomysł, lepiej byłoby zdać sobie sprawę, że przyszłość nie jest zdeterminowana, tylko w dużej mierze zależy od tego, jakie działania zostaną podjęte dzisiaj i zastanowić się jaką przyszłość chcemy budować, ponieważ nasze wyobrażenie o przyszłości wpływa na postępowanie w teraźniejszości. Na koniec wyraził nadzieję, że rządzić w Polsce będą „erasmusi” czyli obecni studenci korzystający z możliwości studiowania w innych krajach, którzy więcej widzieli i więcej rozumieją a nie studenci ze szkoły Tadeusza Rydzyka.

Według prof. Lipowicz po okresie ciągłego postępu w relacjach, kiedy, mimo pewnych zaniedbań, mówiono o nudzie i „kiczu pojednania” obie strony straciły czujność, pozostawiając samym sobie trzy atrakcyjne politycznie sprawy: niezałatwione do końca sprawy roszczeń, Erika Steinbach stała się gwiazdą polskich mediów oraz gazociąg bałtycki. W sprawie roszczeń materia jest niezwykle skomplikowana, część ludzi ubiegających się o zwrot majątku wyjeżdżała jako Polacy, nie został rozwiązany problem ich obywatelstwa (polskie obywatelstwo wygaszano, ale nie zostali go pozbawieni, nabyli niemieckie, prawnie nie jest to jasno uregulowane). Poza tym ich nieruchomości były przejmowane nie zawsze sprawiedliwie, swój udział mieli często funkcjonariusze SB, którzy składali „niemoralną propozycję” wskutek której „kupowali” nieruchomość, a ludzie wyjeżdżali. Prof. Lipowicz zaznaczyła, że potrzebna jest ustawa regulująca te kwestie. Stwierdziła również, że roszczenia były zawieszone, teraz sprawa pojawiła się ponownie i byłoby niedobrze, gdyby Niemcy nie wzięli ich na siebie.
Jeśli chodzi o Erikę Steinbach to zdaniem prof. Lipowicz, jej działalność była zbyt wielką pokusą polityczną i niestety po nią sięgnięto, choć strona niemiecka twierdzi, że tam E. Steinbach jest politycznie bez znaczenia. W kwestii gazociągu postawa G. Schroedera zdaniem prof. Lipowicz to po prostu wstyd. Wyraziła ona również wielkie zaniepokojenie z powodu antyniemieckich nastrojów panujących w prorządowych mediach, dla zilustrowania którego podała bulwersujący przykład z Polskiego Radia. Jej zdaniem Polska niestety znowu zaczyna pasować do brzydkiego stereotypu w Niemczech, co jest o tyle dziwne, że w Polsce te nastroje podsycają wydawane przez niemiecki Axel Springer FaktDziennik. Na koniec prof. Lipowicz podkreśliła, że na szczęście na poziomie samorządów stosunki polsko-niemieckie wyglądają znacznie lepiej niż na poziomie rządowym, są też przykłady jak można pielęgnować trudną pamięć w sposób pozytywny (przykład ekumenicznego cmentarza w Gdańsku).

Zdaniem dra Cichockiego obecnie mamy do czynienia z dominacją rzeczywistości wirtualnej nad realną. Przyznał on jednak, że istnieje problem w stosunkach polsko-niemieckich, ale tarcia polsko-niemieckie stanowią problem w UE, co oznacza, że nasze problemy stają się problemami europejskimi i jako takie szybciej doczekają się rozwiązania. Jego zdaniem dokonuje się renacjonalizacja polityki zagranicznej w wielu krajach UE i powinno się to zmienić, konieczny jest powrót do praktycznej kalkulacji. Dr Cichocki stwierdził także, że problem leży przede wszystkim w strukturze publicznej w obu krajach – są one jego zdaniem niewydolne, mają swoje wzajemne wyobrażenia i nie chcą ich porzucić. Jego zdaniem problem w relacjach polsko-niemieckich nie jest problemem natury personalnej.

Sala wypełniona była w stu procentach, a zgromadzeni goście chętnie korzystali z możliwości zabrania głosu w dyskusji. Spotkanie trwało prawie trzy godziny.

Grzegorz Budny