BIULETYN INFORMACYJNY
BIBLIOTEKI GŁÓWNEJ AE W KRAKOWIE
   
    
    Biuletyn Informacyjny Numer specjalny 2/2007Spis treści


Legendarne początki: fenomen krakowskich kopców


Tak jak początki Rzymu legendy wiążą z Romulusem i wilczycą, początki Krakowa podania łączą z Krakiem i smokiem.

„Książę Krak władał państwem długie lata przezornie i szczęśliwie, a w późnej dopiero starości dokonał szczęśliwego żywota. Dla uczczenia go pogrzebem pospieszyli najpierwsi panowie polscy i cały lud bez różnicy i zgodnie ze zwyczajem tego czasu pogrzebali go z należnym szacunkiem i żalem na górze Lasoty, która zwrócona jest w stronę Krakowa. Mogiłę zaś jego, by była trwalsza i wieczna i żeby potomni o niej nie zapomnieli, dwaj synowie Kraka, zgodnie ze specjalnym pouczeniem otrzymanym za życia ojca, do takiej wznieśli wysokości, sztucznie i przemyślnie nadsypując piaskiem, by sam szczyt góry, na którym go złożono panował nad wszystkimi dookoła wzniesieniami. (…) Grobowiec z taką pracowitością i trudem wzniesiony do tej pory poświadcza wielką cześć, jaką Polacy mieli dla wielkiego męża, ich dążność do przekazania jego pamięci potomnym i nadania mu nieśmiertelności (...) Grobowiec wzniesiony w ten sposób świadczy także, że był on Rzymianinem, gdyż Romulus, założyciel miasta Rzymu, miał grób na kształt pagórka tymże sposobem wzniesiony z kamienia” (Długosz).


„Mówią też, że Krak miał dwóch synów i jedną córkę; jeden z nich imieniem Krak Młodszy, po to aby objąć tron po ojcu, podstępem i potajemnie zamordował starszego brata, a sam zmarł bezpotomnie, tak że pozostała tylko siostra imieniem Wanda. (...) Ona z wielką rozwagą w pogardzie mając małżeństwo kierowała królestwem polskim z wielkim pożytkiem wedle pragnień narodu. Aż wieść o jej piękności dotarła do pewnego króla Alemanów. A kiedy nie mógł nakłonić jej do małżeństwa ze sobą ani darami, ani błaganiami, zebrał wiele wojska i zbliżając się do ziem Lechitów usiłował napaść je jak wróg (...). Wanda nie lękając się wcale wyszła wraz ze swymi naprzeciw jego potędze (...) zaś uzyskawszy od Alemanów porękę wierności i hołd (...) złożyła bogom w ofierze samą siebie skacząc z własnej woli do rzeki Wisły” (Kronika Wielkopolska).

Kopiec Kraka, jak wiadomo, nie jest jedynym kopcem krakowskim. Ile ich było? Z samym Krakiem i jego rodziną podania wiążą jeszcze kopiec syna Kraka w Krakuszowicach i córki Kraka – Wandy w Mogile. „Jeszcze w drugiej połowie XIX w. opodal kopca Krakusa istniał mniejszy, zwany Mogiłą Babki Krakusa. Na tym jednak nie koniec. Na wzgórzu wawelskim istniał kopiec, przy którym później postawiono kościółek św. Michała, zlikwidowany przez Austriaków na początku XIX w.”, pisze w swojej monografii Kopce w krajobrazie kulturowym Polski Grzegorz Gill.

Przedstawia też wyniki badań prof. Kazimierza Radwańskiego, który „badając siedemnastowieczne sztychy i wizerunki Krakowa, a przede wszystkim szwedzkie plany miasta z 1702 r., stwierdził, że istniały wówczas cztery duże kopce na Krzemionkach. Rewelacją był austriacki plan Krakowa z 1779 r., na którego podstawie, po dociekliwych analizach stwierdził, że oprócz kopca Krakusa na tym terenie widać około 46 małych, większych, a także kilka dużych kopców. Były one usytuowane inaczej niż kopiec Krakusa, bowiem zlokalizowano je w przykrawędziowych partiach wzniesień i na przystokowych ich rozgałęzieniach. Krakowskie kopce są szczególnym fenomenem jako ogromna nekropolia z przedchrześcijańskich czasów.” Na pewno nekropolia? Zdania naukowców są podzielone. Grzegorz Gill referuje artykuł J. Kotlarczyka w następujący sposób:

„Istnieje podobieństwo usytuowania kopców Krakusa oraz Wandy w Krakowie z podobnymi zabytkami znajdującymi się w Solcu i Komarowicach koło Przemyśla. Obie pary położone są na linii o tym samym kącie odchylenia od równoleżnika. Zagadka tkwi w azymutach łączących pary kopców. Są one zgodne z datami wschodu słońca: w Krakowie 1 maja i koło Przemyśla 1 listopada. Funkcja tych par kopców polegała na wyznaczaniu początków dwóch celtyckich pór roku i najważniejszych świąt kultowych. Interesujące są obserwacje – stojąc na kopcu Krakusa 1 maja, zaobserwujemy, że słońce wzejdzie dokładnie nad kopcem Wandy. Podobnie, stojąc 1 listopada na kopcu Wandy, możemy zaobserwować słońce zachodzące tego dnia dokładnie nad kopcem Krakusa.”

A smok?

Pokonał go starszy syn Kraka, a zazdrosny o sukces Krak Młodszy zabił brata. Stało się to w czasie polowania w Puszczy Niepołomickiej. Ofiarę podstępnego mordu pochowano na miejscu zbrodni, a wierna drużyna książęca i kmiecie z pobliskiej wsi usypali nad grobem olbrzymi kopiec. Odnotował to w swojej kronice Wincenty Kadłubek:

„Zaraz po zabiciu smoka, młodszy napadł i zgładził brata – wspólnika zwycięstwa i królestwa. (…) Wkrótce potem oszustwo wyszło na jaw, gwoli kary za zbrodnię [jego sprawca został] skazany na wieczne wygnanie”.

Jak smok wyglądał? Czym się żywił? Jakie miał zwyczaje? Czy miał potomstwo? Tylko w tej ostatniej kwestii możemy mieć pewność, że potomstwo smoka jest liczne i ma się dobrze, co widać podczas corocznej parady smoków, przechodzącej w czerwcu przez bardziej dziś tolerancyjny Kraków. Smok spodziewany jest też w Koperni 5 czerwca 2007 roku, gdzie zaproszono go na obchody 750-lecia lokacji Krakowa.


Gill, G. (2006). Kopce w krajobrazie kulturowym Polski. Kraków : Wydawnictwo "DjaF", 429, [1] s.

Kotlarczyk, J. (1979). Celtyckie święta i kopce małopolskie. Z otchłani wieków, nr 45, s. 144–145.

Radwański, Kazimierz (2000). Raz jeszcze o wielkich kopcach krakowskich. Acta Archeologica Carpathica, t. XXXV, s. 174–185.

    Biuletyn Informacyjny nr Ns2/2007Spis treści
Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie | Biblioteka Główna UEK