Ochrona przed spamem - nie otwieraj

nr 1(37)/2011
ISSN 2082-5005
Biuletyn Informacyjny Biblioteki Głównej UEK
nr 1(37)/2011
Tradycja wydawania biuletynów informacyjnych w naszej Bibliotece sięga lat siedemdziesiątych XX wieku. Elektroniczny Biuletyn Informacyjny Biblioteki Głównej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie jest kontynuacją Biuletynu Informacyjnego Biblioteki Głównej Akademii Ekonomicznej w Krakowie, a jeszcze wcześniej "Biuletynu Informacyjnego" drukowanego w latach 1993-1997. Ukazuje się dwa razy w roku. Publikujemy w nim artykuły informacyjne, komunikaty o nabytkach Biblioteki (stałe rubryki nowości), sprawozdania z konferencji, z prac Rady Bibliotecznej oraz ciekawostki.

Kraków. Czas okupacji 1939-1945

To piękne i niezwykle wartościowe dzieło, będące wymownym świadectwem grozy okupacji hitlerowskiej w Krakowie, stanowi od niedawna ważny i ciekawy nabytek Biblioteki Głównej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Książka jest rodzajem wielkiego przewodnika po dawnej Deutsche Emailwarenfabrik Oskara Schindlera przy ul. Lipowej 4, placówki przekształconej wielkim nakładem sił i środków w oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Album należy więc oceniać w kontekście powstałego muzeum, aczkolwiek wydawnictwo samo w sobie z pewnością zasługuje na uwagę.

Otwarte w roku ubiegłym muzeum w dawnej fabryce Oskara Schindlera to multimedialnie wspomagana opowieść o losie ludności Krakowa , głównie pochodzenia żydowskiego, w czasie poszczególnych etapów okupacji 1939-45. Tę placówkę, spełniającą wszelkie wymogi nowoczesnego muzeum, można opisać można krótko: światło, dźwięk, obraz plus ogromna ilość zachowanych pamiątek i rekwizytów stanowiących swoistą, tworzącą chronologicznie zbudowaną, czasoprzestrzeń. I takie jest też wspomniane wydawnictwo. Autorzy starali się dobrać odpowiednie zdjęcia z ekspozycji i tak zredagować tekst publikacji, aby czytelnik mógł doświadczyć podobnych doznań, nie oglądając w ogóle muzealnych zbiorów przy ul. Lipowej 4.

Tak więc karty tego pięknego albumu, podobnie jak samo muzeum zawierają reminiscencje z przeszłości, podzielone na poszczególne etapy. Najpierw jest to czas oczekiwania na wojnę (wcale nie tak oczywistą z punktu widzenia wówczas żyjących), potem okres dramatycznych zmagań wojsk polskich z Wehrmachtem w kampanii wrześniowej 1939. Tu, tak na wystawie jak i w książce, widz oraz czytelnik mogą zapoznać się z licznymi militariami tamtego okresu, do których należy m.in. świetnie zrekonstruowany lekki czołg rozpoznawczy polski typu TKS. Dalej widzimy pierwsze przymiarki do eksterminacji : zabawy żołnierzy niemieckich przy obcinaniu chasydom bród, pierwsze łapanki i egzekucje, wreszcie oddzielenie ludności żydowskiej Krakowa od tzw. aryjskiej poprzez utworzenie getta, a następnie jego likwidację poprzez wywiezienie ludności żydowskiej do obozów zagłady.

I na tym tle uwypuklona jest postać Niemca, Oskara Schindlera, właściciela i dyrektora fabryki wyrobów emalierskich. Schindlerowi, jak wiemy, udaje się uratować wielu członków społeczności żydowskiej - w tym dzieci - od niechybnej śmierci z rąk takich oprawców jak Amon Göth (komendant KL Płaszów), poprzez zatrudnienie ich w swojej fabryce. I w tym miejscu także, zarówno ekspozycja muzeum jak i  książka, nawiązują do słynnego filmu Stevena Spielberga pt. „Lista Schindlera”. Znakomicie zrekonstruowany pokój dyrektora fabryki, wraz z mapą i wielkim biurkiem jest prezentowany na kartach publikacji.

Ogromne wrażenie robi, opisane w książce i prezentowane na wystawie, codzienne życie okupacyjne miasta Krakowa: bieda i ubóstwo w krakowskim getcie, łapanki i egzekucje, a także ruch oporu w części „aryjskiej” podwawelskiego grodu. Podobnie budowa dzielnicy niemieckiej przy ul. Królewskiej, obchody świąt NSDAP - parady formacji SS i policji w Rynku Głównym przemianowanym na Adolf Hitler – Platz, niszczenie bądź wywóz dóbr kultury narodowej, burzenie pomnika Adama Mickiewicza i wiele innych epizodów. Okupację kończy ucieczka generalnego gubernatora Hansa Franka wraz ze świtą i wycofującym się wojskiem niemieckim, w styczniu 1945 r. Przed wkroczeniem Sowietów 18 stycznia - w albumie opisana jest ostatnia zbrodnia hitlerowska – masakra mieszkańców Dąbia dokonana przez funkcjonariuszy z ul. Pomorskiej 2, gdzie była siedziba hitlerowskiej Policji Bezpieczeństwa i SD.

Pomimo ogromnego wkładu pracy autorów i konsultantów, nie ustrzeżono się przed kilkoma błędami. Na stronie 123 (zdjęcie nr 170) postać Josefa Bühlera, szefa rządu GG i zastępcę Hansa Franka, pomylono z dowódcą policji porządkowej w Rzeszy, generałem Kurtem Daluege. To właśnie on jest na fotografii z Hansem Frankiem a nie Bühler. Obaj zresztą za swe zbrodnie ponieśli zasłużoną karę, zostali skazani na śmierć. Ich los podzielił też „generalny gubernator” Hans Frank. Autorzy wyraźnie mają problemy z identyfikacją niemieckich formacji wojskowych, policyjnych i partyjnych. A wybór bogatej ikonografii albumu (zapewne i tak tylko ich cząstkę udało się zamieścić) powinien wręcz zachęcić do większej rzetelności. I tak, to co ma być „wojskiem niemieckim” w istocie jest policją ochronną. Tam, gdzie przy aresztowaniach występuje napis „żandarmi” w  rzeczywistości na zdjęciu jest Schutzpolizei. Przy omówieniu masakry ludności polskiej na Dąbiu w przededniu wkroczenia do Krakowa Sowietów jest mowa o SD-manach. To duże uproszczenie bądź nadinterpretacja, rodem z filmu o Hansie Klossie. Przesłuchiwani po wojnie krakowscy gestapowcy nie bardzo nawet wiedzieli kto służył na ul. Pomorskiej 2 w służbie wywiadowczej SS, zwanej Sicherheitsdienst (SD). Natomiast, dla całej Policji Bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei – Sipo) obejmującej dwie formacje: Gestapo z ul, Pomorskiej 2 (Geheime Staatspolizei) i Kripo (Kriminalpolizei) – siedzibą policji kryminalnej był gmach przy ul. Szlak 40 (tam, gdzie obecnie znajduje się PZU) mundury wybrano odgórnie, z dystynkcjami SD. Stąd błędy w nazewnictwie i identyfikacji. O tych, z pozoru błahych niuansach dotyczących niemieckiego aparatu terroru nie musi wiedzieć czytelnik czy widz ale bezwzględnie powinien wiedzieć historyk.

W indeksie nazwisk brakuje też głównych winowajców hitlerowskich zbrodni na terenie Krakowa. Wymieniane są nazwiska takich oprawców jak Amon Göth, zbrodniarzy „zza biurka” jak Frank czy sam Himmler. Zupełnie pominięto natomiast szefów krakowskiego Gestapo, czołowych wykonawców „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” – Maksa Grosskopfa czy Johanna Krausa. Z kierowników tzw. podreferatu żydowskiego w Gestapo wymieniony jest tylko Willi Kunde. Brak nazwiska gestapowca, który rozpoczął likwidację krakowskiego getta – Oskara Branda. To duże niedopatrzenie. Nazwiska wyższych urzędników takich jak Pavlu, Zörner, Krüger i Koppe są istotne, jednak nawet wyższym dowódcom SS i policji Policja Bezpieczeństwa podlegała tylko formalnie. W praktyce Sipo była nawet w hitlerowskim rozumieniu prawa i struktur, poza wszelką kontrolą, i to właśnie na nią spada główny ciężar popełnionych zbrodni. Brak też podpisów pod niektórymi fotografiami wykonanymi podczas nazistowskich świąt czy „galówek”, a występują na nich zwykle te same postaci, łatwe do identyfikacji: Otto Wächter (gubernator dystryktu krakowskiego), Karl Riege - dowódca policji porządkowej w GG w randze generała i wielu innych.

Chociaż tak wystawa jak i książka świetnie ilustrują komunikację okupacyjnego Krakowa (fotografie pojazdów, wizualizacja krakowskiego dworca kolejowego, mistrzowsko wręcz wykonany tramwaj typu SN2, w którego oknach dostrzec można archiwalny film o okupacji miasta) i tu wkradł się błąd. Na stronie 272 w rozdziale o wojennej tułaczce krakowian zamieszczono zdjęcie krakowskiego dworca, którego perony kryje piękna, podobna do tej we Wrocławiu łukowa hala z metalu i szkła. Niestety hala ta rozebrana została 4 lata przed wybuchem wojny! Umieszczenie więc akurat w tym miejscu wspomnianego zdjęcia jest anachronizmem.

Przytoczone, te czy inne, mankamenty publikacji nie zmniejszają jej rangi i ciężaru gatunkowego. Tym bardziej, że na temat hitlerowskiej okupacji Krakowa - w porównaniu choćby do Warszawy - ukazało się naprawdę niewiele wartościowych pozycji książkowych. Warto więc tę książkę nabyć lub przeczytać w bibliotece. Najlepiej jednak najpierw zwiedzić muzeum przy ul. Lipowej 4, potem zaś zaopatrzyć się w prezentowany album. Dopiero wówczas zamysł autorów w pełni się ziści. Będziemy bowiem mieli cały zapis okupacyjnego dramatu 1939-45 w grodzie Kraka naprawdę utrwalony.

Kraków. Czas okupacji 1939-1945 pod red. Moniki Bednarek, Edyty Gawron, Grzegorza Jeżowskiego i in. Kraków : Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, 2010


Roman Garbacik

© 2009 Biblioteka Główna UEK